Doładować i po kłopocie

Zimą maszyny rolnicze, choć silne i wytrwałe, mogą nam odmówić posłuszeństwa w taki sam sposób, jak zwykły samochód osobowy. Zabraknie mocy w akumulatorze w każdym momencie, nie tylko wtedy, gdy przez własne niedopatrzenie nie wyłączymy np. silnika. Na te niepożądane awarie mamy wypróbowany sposób.

Ratowanie akumulatora w polu

Musimy być zawsze przygotowani na niespodzianki związane z pracą akumulatora w naszych maszynach. Zdarza się, choć nieczęsto, że po wyłączeniu ciągnika,  przy próbie ponownego włączenia silnik nie odpali. Poratuje nas wówczas prostownik przeznaczony do ładowania akumulatorów w maszynach tzw. ciężkich, czyli rolniczych i budowlanych. Musi mieć on dostosowaną moc do takich pojazdów. Najlepiej do 800 amperów. Dobrze, gdy posiada własny rozruch (kable rozruchowe).

Prostowniki  z rozruchem są wygodne w obsłudze. Kabel z czerwonym zaciskiem mocujemy do plusa zaś z czarnym do minusa. Najlepsze są kable są wykonane z miedzi z dosyć grubą średnicą, wówczas akumulator o wiele szybciej się naładuje. Doposażone w kółka łatwo możemy je przetransportować, nie narażając się na ich dźwiganie.

Cena

Ceny tutaj są zróżnicowane pod względem posiadanej mocy oraz czy są doposażone w rozruch, czy też nie. Dodatkowe elementy w wyposażeniu mogą podnieść swoją wartość. Materiał, z jakiego są wykonane, również odgrywa kluczową rolę w cenie. Jeżeli potrzebujemy prostownika tylko do jednej maszyny rolniczej, nie musimy decydować się na bardzo drogi prostownik.

Jeśli dbamy o swój pojazd, sprawdzamy eksploatowane części, pamiętamy o doładowywaniu akumulatora, zanim nam całkowicie padnie, wystarczy w istocie tańszy sprzęt do ładowania baterii. Wiele zależy od nas samych, a także od tego, czy mamy do dyspozycji jedną maszynę, czy większą jej ilość. Mając kilka pojazdów rolnych lepiej pomyśleć o silniejszym prostowniku, a co za tym idzie- droższym.

Warto nie doprowadzać do takich sytuacji, gdy akumulator rozładuje się całkowicie. Dopuszczając do takich awarii, tracimy cenny czas na wyciąganie sprzętu, ładowanie baterii. Dokłada się wówczas dodatkowy stres. Unikajmy takich sytuacji, a praca będzie wykonana na czas i odczujemy satysfakcję, że wszystko odbyło się bez przykrych niespodzianek.